O mię

Moje zdjęcie
To muj blok, wktórym zwracam się mocniej na kulturę. Chodzi o sztukę co mię zrusza. Morze chodzić o to co mię w nerwia czasem. Czensto. Czasem. O zwyczajnym życiu tesz będe pisał jeśli mię skłoni co dzienność. Gdysz je cenię.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka powagi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka powagi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 grudnia 2013

Zamnias mnienty trochę Chendla i kolegi na dobrą strawnoś.

Załończyłem Chendla jak grają o Radorjum Meśjasz o narodzeniu kawałek. Na zmnianę z iną płytą co dostałem we śwjenta pocztą inderdentową ot inego szanownego kolegi i mię zrusza. Chajka tutej mrymra mnie na bżuchu swoją piosękę i to na wet pasuje do tamtych. Morzna otpoczniońć ot tych kolent pjenia bes całe śwjenta oras pszet śwjentami.
Bogdysz jak tak wkułko i wkułko dokoła wyłończali pront noto profesorową wzieło nachnienie ingrendancyjne na klatke, arzeby wszyscy się znowusz z ingrendentowali i polubili. Wew tym celu poczyniła łapankę po domoswach i wyprowadziła ludnoś ze siwjeczkami na schutki. Nakazała nam śpjewać Upszonśniczkę ot swojego umiłowanego Moniuszka, że siedzą jak anioł dziweczki. Lecz nik nie umiał tego, Niustyna parskała oras pszewracała gałkami w oczach, a kąbatand Szczepanik pszetstawił prompozyncje wykończenia arki Jonka z opery o Chalce. Jakorze podobniesz dysponsonuje ipompujoncym tynorem. Jego szara małyżonka katyketka Szczepanikowa zapiskała że isz to prawda żeisz ipompujoncy jes ten tynor i do zazdroszczenia. W tęczas profesorowa się ściekła i pogoniła wszyskich do domuw nazat że nie mamy i posiadamy ducha ingrendancji oras że zawsze się znajdzie paszorzyt co sie chce wywindować nat inszych swoim zasranym tynorem, arzeby mu kto morze do zazdrosił. Potym mi profesor muwił, że profesorowa jednego co nie znosi, to Jonka z jego arką.

W Supsku tesz szło śpjewanie, ale karzdy na swuj moduł. Na w dodatku muj ksześniak pszyprowdził jakołś panne, prawje nażyczone. I ta panna w cionsz jedynie co, to parskała oras pszewracała gałkami w oczach. No i były niezgody czy spjewać to czy to. Bratowa tylko Cicha noc oras Lulajrzelulaj a brat takie wjencej wyrywne. Lecz było miło i pszyjenie, rzyczyliśmy rzyczenia i otpuścili mnie stym blokiem. 
Na wet nie jestem pszerzarty, bogdysz mam tak tykę arzeby nie jeś zbyt za wjele we wigilje oras w piersze i w tęczas w drugie to jusz jestem taki zgłodniony że jem wszysko, a oni jusz tylko lerzą pot mnientą. To tesz nawiezłem słoikuw do domu i całą blachę plackuw co nie zeszli. I sernik i jabłecznik i makowniec oras kawałek droszczuwki.
Wpat dziś do mię bizmesmen po robocie na cherbate i ciasto. Podarunkował mnie sygaro w takiej puszesce oras wjeczne pjuro. Wyglonda na eligancko drogocene. Muwił że ja powinien tesz być bizmesmen style znajomości na śwjecie co ja mam. Że jakby ja to umniał wykożystać to bym ja by mug nic atylko kąkrakty tym piurem potpisywać oras mnieć całe szkszynki sygaruw w puszeckach. Wogle nie wjem jakby to mniało być i pszebjegać wjenc się uśmniałem. Nato bizmesmen muwi, ja bym by był nikt bes znajomości się z luckością. 
A we dżwjach mnie jeszcze powjedział, muwię panu Boraks, miesz pan siły na namjary.
Ustawiłem cygaro z obok pjurem na tej szawce co kedyś teleotbiornik czszymałem. Bardzo eligancko drogocenie wyglonda na sirotku serwetki.
Jutro muszę powjedzieć do Sebka jak się dobże spisał transponsderek dla Chajki do podrurzowania w foswgenie. Ras tylko żygneła, ale to w powrotnej drodze jak nazat wracaliśmy. Niewjem do reszty czym ją tam bratowa nafutrowała. Muwiłem nie dawaj jej tyle rzreć ale ona to by jusz wnukuw chciała chyba i sie na kociaczce  wyrzyła stą miłością.


sobota, 17 sierpnia 2013

Nadołrzyć z refluksją.

Jak Niustyna usłyszała w Telewizoże Śmiadaniowym Tefałenu o umarnieńciu Mrorzka Stanisława obgarnoł ją szał stwożenia. Ot w czoraj lata po całej klacce i poszukuje lejeni do wystawnienia sztuki Meńczestwo Pjotra Ołcheja. Ito jusz zarask wew tą niedzielę co idzie. Bogdysz jak spomjała pszeskakiwajonc po czszy schutki na jeden ras, w tych czasach co mamy nalerzy ot powjadać na odzew czasuw na tych mniast. Nie warzna jes jakoś, warzna za to jes szypkoś. Oraz refluks arzeby mnieć szypką refluksję o pszymijaniu luptesz inną mondroś. A na umarnieńcie durzego kalibra to nalerzy się ot powniedzieć pszet pogżebem, jakorze popogżebie to jusz są inne wydażenia i pies ani skulawą nogą nie pszyjdzie. Napszykłat ktoś nastempny umże i jusz masz po sztuce.
Puki co namuwiła Sebka i Ewelinę co itak nie mają co do zrobnienia z resztką wakacji. A Ewelina do datkowo ma tygryska pszytulankę dosyć wielką to tesz wystompi. Sebek zagra Pjotra. 
Ja się wymuwiłem dorzynkami w Rzukowie. Podrugie jutro udaję się na kącert na Owołiankę. Wystompią Bob i Makferin. Lubję ten zespuł bogdysz ładnie wszystko umią wyśpiewać i to samymi głowami i pszyponami. Czasem trochę beńbnienia po klacie oras oklaski. Obglondałem kiedyś w teleotbniorniku jak posiadałem. Bilety po pieńć zeta w złotym krengu, a w kszakach wogle za nic. Na wet bizmesmen idzie posiedzieć do drybuny dla wipowcuw.
Dobże mu zrobi bogdysz jak w ostatni poniedziałek dostrenczyli bizmesmenowej gura ot budyzmu, bizmesmen chodzi blady na gembie a usta ma zaciśkniente w psi tyłek. Bizmesmenowa wynajmneła guremu mjeszkanie typu garsonka i w cionsz tam wysiaduje. Powjedziała menrzu, że musi wiencej pogmyrać we swojich wnencznościach arzeby wygżebać swojego małego zapłakanego ze strachu ot zagubnienia ega. Ot poniedziałku jeszcze się nie dogżebała.

Nie podoba mi się co mi narobił Blokspot z mojim Blokiem i wszysko jes do gury nogami, lecz nalerzy ot powjadać na odzew czasuw na tych mniast. I tak mam ot powjedziane. 
Aha. Tu w udołu jes ankieta to upszejnie upraszam o otpowieć. Dziełkuję ot gurnie.





czwartek, 12 sierpnia 2010

Narodowa Refluksja Szkoleniowa

Pszyznaje isz jestem roscięczony. Nacałkiem. Całą pownieszchnie ulorpu pszeczważyłem wcelu na fuchy z bratem w Supsku. Spowodu że posiadłem z definizowane zapoczszebowanie wkierunku osobistego teleotbniornika. A żeby niechodzić po cołasce ato u profesora ato dzieś do kogoś jak na mecza. Zakupiłem soniego 40 caluw i uruchomiłem. W dniu wczorajszym celem obglondnieńcia meczu dla tożawyswa Kameranunu zez Polakami ot Smudy. Co mniał być widokiem potglondu na miszczoswa erłopejskie, ze zastosunkowania Polskiej Myśli Trenejskiej. Napisze wynik. Wynik był 3 gole mużyjskie do 5 szans polackich. Co jes do wyrozumnienia na polski jenzyk, że zwycienrzyliśmy naszą Myślą Szkoleniową. Na inne jenzyki jes że pszegraliśmy. Lecz niematrwmy sie bo to poczontek drogi co ma dwa lata a Refluksja Szkoleniowa jes suszna i pokończy Erłopę na czworaki że bendą czołgiwać się do nas po naszych szkolejowcuw. I sie prosić o troche szkolenia.

Z inych spraw totak. Profesorowa zbiera zbiurki na powodzianuw. Pożuciła polityke i Koromoskiego Prezydęta spowodu jego braku Haryzmy i zadecydowań. Teras beńdzie poczyniać susznoś osobno swoją renką.
Profesorowi wypadła ta deska skszyża i musi lerzeć na płasko na ziemni a dywan zwinienty wkont. Wzioł postanownienie że doda sobie i tęcje. Wcelu pogodzenia się Polakuw co sie kucą jak inne tonieją. Lerzy tak czszeci dzień ot nastawnienia krenguw i otmawia modlitwy. Dziś Tefałen24 mu powiedział że podziałało gdysz jes tablica. Nachytmniastowo poczuł sie lepiej. Lecz powrucił lerzeć nazat puki nie pszestaną stymi kutniami. Muwi jesteś Boraks to dasz mi jakeś jedzenie jak żona chodzi po proźbie.
Bizmesmenowa komurkowa porodziła syna szterech imnion Lecha Ejcz Dżej Osmęta. Napotknołem Eweline swuskiem. Swuskiem popołudniowym bogdysz bizmesmenowa zakupiła czszy warjacje. Na wieczur jak idzie na kolacje czarny stakimi gwiasdkami jak ot potuczonych bąpkuw, na zwykłe spacery w jakimś tam koloże żeby Ewelina mogła wychodziwać sbratem. Nato jeszcze wusek dżołkingowy do uprawniania sportu zez oseskiem. Porut cezarski ot był sie na zamuwjonym terminie i kosztował drogo tysiency. Poporodzeniu bizmesmenowa udała się do satanorium na renowacje żeby mogła chodzić na kolacje na mniasto swuskiem wjeczorowym. Ewelina muwi że nawarzniejsza jes regengrenacja bżucha bodgysz opwiśnienty opcionża kobjete po cionży. Na wet jak jes zakryty to kobjeta ma wniadomoś isz on tam pszebywa wew tym stanie i to ją opcionża i ciońgnie do dolu jej kobjetową samozawartoś.
Ewelina lubi brata bo jes gżeczny i nie ryczy. Bizmesmen tesz lubi nowe dziecko bo sobje dał go wytytłować na ramniu. Zakupił motur i czarne skurkowe kąbinezony. Ewelina muwi że powyszsza swoją menską samozawartoś. I zagrodził że nie doktnie sie do pieluchy. Ni czystej ni z brukanej.
Teras poszukam czegoś do obglondnieńcia w teleotbniorniku. Lecz nie będzie to sport narodowy. może baroku poszukam. Żeby mi była muzyka ot Moczarta i rzirandole zez kryształkuw.

sobota, 11 kwietnia 2009

Aleluja alelują a Bjodronka atakuje

Okna mam pomyte. Jedną bapkę tesz upiekłem. Foswagen golf czysty jak nuwka. Zaras zrana wyruszam do Supska rzeby doczszeć na śniadanie.
Lecz aktyłalnie jestem w stosunku nerwa. Spowodu Bjodronki. Nigdy niedażyłem tego spermarketu. Chodź muwili inni że niekture wyroby są do zalecenia. Noi zapodobałem te kilka lekram że drzem z bjodronki i szynka z bjodronki. Rośmieszało mię nawet pszyznaje.
Wnerwjała mię zato Bjodronki bylejajkoś. I że kobjety się pszypina łańcuchami do kasy żeby niemogły iś na siku. A kobjety z cionżą mają nosić cienżary za dwuch bo ich jest dwuch.
Na to mias. Kompania z nasyłaniem bjodronek na kraj to pszeginka w technikoloże. Całe Truj Mjasto jes w bjodronkach. Mam bjodronki włuszku, wcherbacie, wzupie i wdupie. Bjodronkowe pszeźroczyste trupchełka miendzy szybami. I wloduwce zachłodkowane bjodronki bes zmniany koloru.
Jak byłem mały to chwilowo lubiłem bjodronki jak z innymi dzieciami liczyłem kropki. Asz zaczeły zostawiać te swoje małe siki jak kułko ot dziurkacza. I śmnierdziały witą miną be. Teras cały dom śmnierdzi witą miną be. Urynowo.
Chodzi o wjerszyk bjodroneczko leć do nieba pszynieś chleba. Chasło żeby iść zaras do Bjodronki.
Nie mam chleba widze bjodronke i myśle czszeba kupić chleba pujde do Bjodronki. Takiego. Niepujde jakbym mjał jeść same masło.
Pamientam jak stonka zalała plarze w Truj Mjeście. Mjałem dwanaście lat i zamias piasku była stonka a teleotbiornik muwił że to Regan napompkował. Regan mjał troche daleko do naszej plarzy w Jelitkowie. Inni mjeli blirzej. Noale wtenczas to niewjem. Zato teras za bjodronkami stoji potętat spermarketowej konserwy.

Posucham Mocarta to świontecznego nastrojenia. Nie udam sie na restałrekcje wkurwjony.

sobota, 7 lutego 2009

Kąserwujemy w temacie kultury

Noto wyznam w temacie Palłi. Żesie nic nie rosjaśni wewzglendzie miłości rzycia. Puki co.
Nieposiadam rozeznania czy sie cieszyć czy tylko zmartwiać. Bogdysz sporzytkuje z Palłą durzo terminuw. Spoczontku była u mię jedynie radoś i nadzieja. Lecz szposzczszegam że Palła szposzczszega mię wrodzaju starego Wensiorka. Morze być ewentuacja że jestem odniej osoby zbyt zastary. Bes klawisykacji wsęsie małyżonka. Sklawisykacją na ojca. Ktury ja odumar w młodosci potstawuwki.
Palła zawieża mi sekretności o Damnianie. Uraja łeski w majkiet kiedy ma kąflik smatką. Kobietą o całkiem sporawej niewrarzliwości bońć cobońć. Napisałem w majkiet bo tak się mawia. Lecz naserio to w chusteczki chignieniczne pszy stole wkuchni.
Prowadzimy kąserwacje w tematach kultury. Oglondamy filmiki kurtularne sjutuba. Oraz suchamy muzyki.
Palła powruciła niebawem z Łodzi. Była tam u ciotki pilnować mieszkania. Otbyła tam wisasz i we wczorajszym dniu mi opowjadała. Że to tacy fotografonowie że robią zdjeńcia tylko ze szarym kolorem. Noto ja tesz o tym czytałem na takim bloku co go czytam czasem. Ale niechciało mi sie tych szarych ludzi szukać w internecie.
Noale z Palłą to obglondałem na stronie. Palła muwiła że jej żal że ona nie umie tak jak artyści. Jak ja w mojich utworach tesktowych lup ci fotogafonowie wew swojich. Że jakby mogła to by zamnieniała smutne myśli i rospacz na utwory i wypuszczała ot siebie w świat. Jak małe papierowe samolotki. Tak powjedziała pieńknie. Aja sie zruszyłem.
Noto obglondnołem ta strone. Jedne zdjeńcia ładne. Inne nie rozumię zazbytnio. Lecz powziołem opserwacje że cały wydalony smutek umieszczają w tym jednym mniejscu. To porzyteczna strona. Tylkoże znalazłem dla nich w internecie lepszy utwur nisz posiadają. Boten utwur to jusz zawiele wydalania melankolji. Hej Szare Dni, weście sobie ten:
Fanatic - Szare dni

sobota, 15 listopada 2008

Grypa amoże i zatoki

Noi to się dopiero narobiło. Boco się pokazało naco. Że naten wisasz fotogeniczny to ja mjałem sam pojechać nadzień cześniej. Sam. Do jakejś bapki ot zdjeńć. I pokazać znanie sie. I manjery jak profesory. Spać w chotelu i zaras na Łokieńcie.
Pofesor powjedział nieeeemart się Boraks. Ładne bapeczki obglondniesz i nadodatek kieliszek wina za gratis. Luptesz dwa. A profesorowa żona okarze dźwiencznoś jak umie. Naco mi wino jak prowadze pojast machaniczny? Profesorowej źwieńki tesz mi naco? Lecz wcelu dobrego uczynku mjałem jechać. Zamiar był.
Jeszcze tylko zakupy dla profesora. Żeby mjał tabletki medyczne. I rzywnoś żeby niestaneły w garle. I płyn. Bogdysz czszeba płyny wsończać wstanie chorobowym. W ilości natmiernej.
W piontek profesor był wesoły jak z Kowronek. Pocierał rence i muwił żebym się nie spuźnił.
Brat zazwonił i powjedział zadobry jesteś Boraks. Bratowa zabrała suchawke i powjedziała gupi jesteś Boraks. Masz chore zatoki i dajesz sie cyckać.
Zatoki to niewjem ale grype ot profesora ocieciczyłem jak ras. Bes dwuch zdań.
Gorończka asz do końca podziałki. A w loduwce pusto.
Profesor sie ściek. Chodź powszczymywał pszy mje. Powjedział że na nikogo nieda sie liczyć w dobie spuczesnej i troche czszasnoł dżwiami.
Ewelina ot sonsiaduw pszyniosła zakup. Pozostawiła na klamce wrazie niezararzenia.
Matka jej nakazała.
Lecz potem pszez dżwi mi objasniła hryje. Że profesor zgromadził innych profesoruw ot innych nauczeń wcelu pokera ol-najt-long. I ojca Eweliny chodź nie jes profesor. Ale bizmesmen. Ot komurek. Bełingi widać skomurkami sie rozumują.
I wszysko otwołał. Bo czszeba bylo osobowo po profesorową żonę zaiwaniać. Ina wisasz po wino za gratis.
Tamci sie urazili bo tesz swoje żony zachachmeńcili. Że warzna narada o bełingach. Czy cośtam.

Nareście zrobiło sie cicho. To sobie załończyłem płyte ze sklepu kupioną. Do auta się nie nadaje. Zato do wjeczoru wciszy.
Tak suchałem i suchałem i ot tego suchania chciałem być dobry. Nie gupi. Inie zadobry. Dobry wsam ras.

środa, 5 listopada 2008

Dopieroco powrucilem ze Supska ot brata zgrobuw ajusz sprawy niecierpionce zwłok.
Profesor od bełinguw za nie muk na chyba grype. A jego profesorowa żona powraca ot Stanuw. I to ma być w niedzielę. To amerykańska żona profesorowa. Chodź muwi w jenzyku profesora tesz ruwnież. Co oznacza że - wpolskim. Wspierała tam tą Obanę. A po wyboże Stanowym czas wrucić do chorego mały żonka.
Ioto cała sprawa. Że. Woła mnie ot swojego pientra w kratowatym szaliku pszes luwcik. Zaras jak wydobywałem wałuwke od bratowej. Puł pieczeni ze śliwką, puł kurczaka i ryba pogrecku.
I woła pełen chrypy w garle choć choć. Poszłem i oto że czszeba profesorową żonę odbrać z Łokieńcia. W niedzielę. Apotem zaras na jakiś wizasz fotografji. Bo oni tam muszą być a jak on nie może to ona musi z osobą towaszącą. Że niby ja. I wtedy ją otransponuję do profesora w golfie. Wiśnia mat.
Profesor zacierał ronczki i muwił o pieczeniach na jenym ogniu. I kultura co jej szukam i dobry uczynek do załatwienia.
Pieczeni to ja mam na sam wraz. Mam tesz podejrzenie że on chce odwrucić uwagę profesorowej od wybuchnientej krutkofaluwki. Narpiew ją usiwinił batonem mars bo czszymał go w loduwce. a potem chcial za szypko ugotować jajko.
Jak znam profesorową to się wnerwi kobita. Bes dwuch zdań.
Noto pojade.
Po tych grobach poczszebowałem takiej muzyki jak znicze. Zakupiłem płyte w jednym sklepje ziternetu. Jak doczsze na czas bende mjał na podruż.

sobota, 13 września 2008

Nie dowjary. Napisał do mie facet z ałtografu. Ten dugi ot fagota. Zapoznany w Rocławju.
Na pisał cośtamtego jak zdrowje i że brzytka pogoda. A potem że czy jesze mie bieże barok. Bojeśli noto ma kącert w mojim mieście.
Stym że sespuł inny. I śpjewy.
Wkościole świentej Trujcy w niedzielę o piontej popoudniu.
Sie zruszyłem. Bogdysz pamnieńć zawsze mie zrusza. Aco dopjero jak z ałtografu. No i zamiłowanie wkierunku do baroku mie nieopusza.

Choć obawjam sie tych śpjewuw.

czwartek, 28 sierpnia 2008

InVento

Mam łep pełny źwienku. Otbaroku.

Nikdy nie dotknołem sie bembenkami do baroku wtakiej potendze. Chodzi że tyle rużnych utwurców i rozajuw muzyk. Znałem Bacha. Bacha totak. I Waldiego co ciongle gra w Radjo Numer Jeden.

Czeba pozebierać wszysko dokupy.

Podruż dotamtont otbyłem w pekapie. Jako mały lubiłem kolej. Teras to klejonca smrodem puszka. Za cienszko zarobiony grosz. I ciongle stoi. Zamias to tak to to.

S pełną dytacją niewziołem pszysiatki w Poznaju. Niebede siadał w mjeście dzie nie dali kajaka miszczyni olimpjady. Tu jest linka: Wkajaku jak wpokeże futbolu. A Neta wytrenowała sebro sdzieckiem na renku i w ubraniu seszkoły. Do torta zato cała kolejka. I do zdjenć do gazety. Ikaszdy chce medal ugryś czy sebro. Sebro lecz niewasze.

O bladym świtu poszłem przes pienkne miasto dzie nie wiem jak kraktuja sportowcuw. Rocław. Otrazu aby zobaczyć ten kościuł ot kącertu i nabyć bilety.

Kościuł jest żołnierski. Akażdy ksionc jest tam swojska.

Pienkny. Miał wdawnym czasie wierze niebosienszną lecz otpadła. Pszes wiatr.

Zepuł nazwał sie InVento (sie czyta inwento). Nie było lutownicy lecz lutnia. Taka spuchniona gitarka. I dwa razy grała sama. Besespołu. Soluwka. Zapomocą grajka szczech. Jan Cziźmar. Jan Cziźmar mie troche uśpił swoją soluwką. Lecz morze noc wpekapie jes wymuwką?

Jednag że inne mie rosrywały. Narbajdziej kąpozycje takiego Zelenki. Szczech. Ale jusz nie rzyje. Od dawnych czasuw. Otbaroku dzieś. Styrało mi musk. Źwienko beszczelnie (taki rzart).

Anie. Narbajdziej toco na powturce. Co na brawach bisowych zagrali. Utwur arkanioła Kalifano. Wesoły że chej. Asz wśrotku śmniech.

Zespuł był dobry. Opoje ładnie grali. Lepiej ten Gutjeresz z Hiszpanskiego kraju. Bo Matje z Francuskiego narodu troche sie wystraszał. Alenie. Ładnie ładnie.

Fagot no to potenga besdwuch zdań. Wdodatku mam ałtograf i portret. Ito Polak rodzony był.

Itak ci ot trompkowych istrumętuw do siebie popatrywali. Jagby sie namawjali. Ite furajki tesz do siebie gadali.

Bapka ot kątrabasu bąba. Chodź nie było jej widać zbyt zawiele. No ale chodzi o słychać. Tesz potenżna w mowie źwienku.

Atego Kolinjona ot organuw to jeszcze mjej bo tylko sczupka ot głowy.


Noi tak.


Jeszcze co mi sie podobało. Jak zamawiali tą muzyke. Zapowieć programowa. I tam muwili tak: to to i to i basokontinuło.

Wcionż to sobie powtażam. Nawet jak myje garki. Basokontinuło.


Powruciłem stopem. Śwjat jes pełny dobrych ludzi. Co mają czyste pojasdy bes klejenia i smroduw wśrotku. Pszyjemna kąwersacja i hokdok na stacjach sbenzyną. I radjo.






wtorek, 26 sierpnia 2008

Nawet senik egispki mię nie poszczyma pszet muzyką powagi tą razą.

Ta noc była zesnem. Śniłem porócznika Jaszuka. Że urlopował się w Bułgarji. Sespolił spiaskiem i słońcem. Iwtedy zeszet na niego głos Kociniaka. Lecz nie Marjana. Jana. I stym głosem doznał szkszydeł. Takich małych jak pszoły mają. I wyzleciał ponat moża Czarne. Pozbawił sie cienszkiego myślenia. Został truteniem bestroski. Bo że orłem to wiadomo że nie.
A Borewicz został ze smarszonym czołem. Doszło do niego że jes za cienszki.

Wjem co w Rocławju. Jutro zmieże sie z muzyką powagi. Troche sie znią zmieżałem jusz. Lecz teras chce być za panbrat. Westiwal Muzyki Sdawnych Czasuw. Normalne za pietnaście zydluw. Ijesze pekap.
Powjedziała mi znajoma. Le artduwę. Nieznam. Idobże. Taki zespuł. Grają opoje, violąka, orgańki i fagot. Sondziłem że bendzie spucześnie bo gra tesz lutownica. Atu sie okazalo żenie. Żeto bendzie chistoryczna lutownica sdawnych czasuw jak kiedyś grali. W kościole świentej Elszbiety. O usmej wieczur.
Czas na wyruszenie.


Jak uznajesz nowy wyglont mojego Bloka?

Polup Bloka na Fejzbuku. Jak zechcesz.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...