O mię

Moje zdjęcie
To muj blok, wktórym zwracam się mocniej na kulturę. Chodzi o sztukę co mię zrusza. Morze chodzić o to co mię w nerwia czasem. Czensto. Czasem. O zwyczajnym życiu tesz będe pisał jeśli mię skłoni co dzienność. Gdysz je cenię.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uruchowjone obraski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uruchowjone obraski. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 kwietnia 2009

Rzycie tangowe

Szłem na nocke na monitorink i naoczyłem Palłe i innektłaliste. Mieli identiko szare dresy polarkowe. Dopasowanie wyglondali.
Morze nienapotkam miłości rzycia. Lecz wole niespotkać jak niema być tangowo. Spalłą by niebyło tangowo. Nieżal mi.

poniedziałek, 23 marca 2009

W niedzielę lubie spokuj.

Wdniu pszeczworajszym miałem zobaczyć Zapaśnika jak się pszemienił Miki Rurka z pijaka w aktora. Lecz napotkałem w drodze Eweline i Sebka. I Ewelina muwi żeby na Kolarine. Sebek ją wyśmniał. Że to dla dzieci. Nato sobje pszywjodłem do pamnieńci że ten film zrobił gość ot Najtmer Bifo Krysmys zwany Chenry Selik. I dożekłem że idziemy bes gadania. Czasem tak czszeba troche surowjej wew tonancji.
Nadodatek film był w Czszyde do obglondania w okuralach. Wienc jak się wbijała igła wew dziurke guzikową to wprosto do kazdego muzgu.
Narpiew było gadanie dzieci i śmiechy dzieci. Potem były płakania dzieci. A potem było wychodzenie dzieci skina z rodzicami w nargojszym momęcie. Co uwarzam jes błont. Bo te dzieci nigdy sie niedowiedzą że ta chistorja skończy sie dobże. Zostaną do końca rzycia z nastraszniejszym momentem. I nieuwieżą rodzicom że dobże.
A choror był straszny. A narbajdziej dla dziewczynek.
Bogdysz straszył tym co dzieci wiedzą że musi być bespieczne. Jak napszykłat lalka. A pszes oczy lalki człowieka morze opserwować wiedźma. I morze dostać infromacje jak sie do człowieka dobrać. Napszykład pszes udawanie rodzica. Tylkorze lepszego. Coma czas i uśmiech.
Wdodatku straszne rzeczy moga sie dziać spowodu dziecka. Jego chciwości napszykład. Z resztą to jusz wszyscy wiedzą ot Jasia i Małgosi.
Ewelina muwi że ksionszka jest superekstra. Napisał ją Nil Dżajman.



W niedzielę jak szmarzyłem naleśniki zastukała Ewelina. Wsprawje naleśnikuw co pachniły na całej klacce. Jeszcze Sebka dociongneła. Ewelina zakolorowała włosy na czarne z granatowym po filmie. Matka na nią nawrzeszczała bo u ich w rodzie mają tradycje blądu. Ojciec niezwrucił uwagi. Niedoszczeg i jusz.
Jedliśmy naleśniki z wyciońgnientymi nogami na kuchnie. Z drzemem. Załonczyłem Metalikę. Lecz nienową płyte a Master of Papets. Tak mię wzieło po tym chororze. A te smarki nie słyszeli o Metalice. Potem Sebek uczył Eweline bekać po naleśnikach.
A potem zapytał czy chlajstwo jes dziedziczne. Niewjedziałem zadobże. Otżekłem że niesondze. Chybarze wgłowje. Nojak się człowiek ot dziecka nauczy do głowy jakiegoś rzycia to jak ma znać inne? Muwie Sebek jak nie wiesz co robić to ić do kina. Luptesz pokop wpiłę. Sebek muwi że jego nieciońgnie do chlajstwa lecz sie pjetra że go pociońgnie.
Zapażyłem cherbaty i dalej tak siedzieliśmy do objadu.

środa, 18 lutego 2009

Jak kto miejszy to gma wiencej gensta.

Sebek wszet bes zastukania jak odlewałem makaron. Żucił tortnister na stuł wkuchni. Otwar loduwke. Wzioł kiełbase i sie rośsiat. Jak to wszysko robił to oprucz tego mokszył podłoge butami ot śniegu. Całą zamokszył. Nalałem mu zupe. Nic nie muwiłem Sebek zato wkułko. Że stara mu smendzi i nie pujdzie dodomu. Same otzywki nargojszego pomyślenia. Asz muwi zapalisz Boraks i mię czenstuje marborem. Muwie niepale. Aja zapale muwi Sebek. Muwie niezapalisz. Boniepoto żuciłem rzeby mieć teras opcy smrut. Towyjde i zapale muwi Sebek. Muwie to niestrasz tylko wyjć. Lecz narpiew podłoga. I dałem mu ścierke. Chwile postał ze szczenką do pszodu. Wreście wzioł ścierke i zestar wszysko co napaskudził. Zanius do łazienki i umył rence. Apotem usiat i zjat zupe.
Muwie ubieraj kurtke i czapke. I poszliśmy za blok. Muwie zlepimy bałwana. Sebek nato sam bałwan jesteś Boraks. Pojebany bałwan. I zaczoł kopać śniek butem. Aja zaczołem zlepiać bałwana. Asz paczsze a Sebek pcha kule. Nic niemuwie tylko zlepiam. Postawiliśmy bałwana wienkszego jak ja. Apotem walnełem Sebka śnieszką. I rosgożyła bitwa. Ze dziesieńć dzieciakuw sie dołonczyło małych i durzych. Sebek śmiał sie na cale garło asz sie osmarkał. I stego sie jeszcze wiencej śmiał. Tak sie czszeba śmiać jak sie ma dziesieńć lat.
Potem powiedziałem że jak chce do mię na zupe pszychodzić to bes fajek. Ot razu wywalił. Całą paczke. I dożeknoł że bałwan był najzarombiszczszy z jego rzycia. Smojego tesz.

Jak uznajesz nowy wyglont mojego Bloka?

Polup Bloka na Fejzbuku. Jak zechcesz.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...