O mię

Moje zdjęcie
To muj blok, wktórym zwracam się mocniej na kulturę. Chodzi o sztukę co mię zrusza. Morze chodzić o to co mię w nerwia czasem. Czensto. Czasem. O zwyczajnym życiu tesz będe pisał jeśli mię skłoni co dzienność. Gdysz je cenię.

czwartek, 29 sierpnia 2013

Makoltend rzyje za kwaśno i zadugo.

No tak, nałuczyłem się dziś nowego wyrarzenia. Profesorowa wracała z miasta i na ją weszłem u Wensiorkowej. Naczy się nie weszłem znogami, lecz jedynie na potknołem. Znowusz brałem pomidoruw, bogdysz nie mogę się ich najeś rormalnie, takie dobre i pachną dobże a jusz się obawjam ich końca zaras tusz.
Pofesorowa owsiaczyła, żeisz zamiaruje powrucić do kraju ojczyzny swej Ameryki Stanuw. Że tam tesz wszysko guwno warte w sęsie żarzond pajstwem poposzes zamopocą piniondza lecz bynamniej ludzie nie mendzą tak jak Polaki. Że jusz zanic nie wyrobi w kraju dzie wszyskie szklanki są napół puste, karzdego coś dzieś boli, karzdy zna się nalepjej na wszyskim, a karzdy iny wogle się niezna na czynś, żawsze lepiej to dzieś idziej. Cienta jes jak szerszenica po tym zadymnieniu zez profesorem. Same psymiści, makoltenci i lenie, muwiła wkułko dokoła. Wzieła i dzisiej szpszedała polise na rzycie i muwi czniam wasz narut i waszego profesora. Sobie jego niańkujcie i jego nieloty. Tutej to jusz była złoźliwa, bogdysz cała ulica wie żeisz profesor jes z wysokiej klasy sycjalistą ot samolotuw odżutowych latajoncych. Tylkorze emarydowanym. Zapytałem co to ten makoltend boniewjem. Teras jusz wjem.
Poszukałem jeszcze sobje szczotki do zembuw bogdysz moja zatarta jak wycior, lecz nie wziołem bo były tylko takie magiczne co sie zmnienia kolor jak sie rzurzywa, a ja takie nie lubie, bo jeszcze dobże nie ułorzy się do renki a jusz rzurzyta. Muszę poszukać na mnieście. Wziełem cebuli do pomidoruw i poszłem na kolację.

Niustyna wesoła szła zroboty, bo teras ma taki prodżek, że bes cały dzień gra wkometkę z kolerzankami zurzondu mniasta na guwnym placu w mnieście. Namalowali sobje trawniczki i ich praca polegiwa się natym arzeby pokazać mnieszkajcom jak sie reraksuje w mnieście. Pszyjenny prodżek, a trochę trudny. Bo mnieszkajcy nierozumią i pszeszadzają dziewczynom pokazywać, jak się reraksuje w mnieście. Mnieszkajcy chodzą szypkim krokiem tam i nazat, zezłoszczają sie, deptają trawniczki, potroncają lerzaczki. Gadają, że dzie sie podział parkink. I niechcą pszysiadać na lerzaczkach, wcelu dla poczytania czasospisma, bo muwią żeisz szpieszą do roboty. No to Niustyna musiała dzieciakuw ot kolerzanek spendzić oras dziatkuw i babcie. Dzieciaki na szczejście mają jeszcze wakacje, a dziatki i babcie emarydury wjadomo. Ale po opaliła się i opgadała nowe prodżeki, bogdysz czszeba coś robić robić robić.

Potym na potknołem jeszcze makoltenda Szczepanika jak rzeńdził do Sebka, arzeby zaniechał kopania piłki do kopania pot klatką, a wzioł się do uciwego zajencia, bogdysz nie o taką Polskę walczył, pełną takiej nierobnej młozierzy. I że jakby była wojna, to wszyskie młozierze by zdechneli, bogdysz nie mają pojeńcia coto wojna. Sebek zapytał jego czy był na wojnie. Zaciekawiłem co ot powje kąbatand Szczepanik rocznik pińdziesiont szejś. Ot powjedział że Sebek to beszelny guwniasz, co nieuszanuje starego człowieka zaszurzonego dla wszystkich wtym kraju wolności oras kturego wujek był we wojsku Andersa i wszysko mu o wojnie opowiedział. Po nato, muwił że karzdy jeden film o wojnie obglondnoł a Czterech Pancernikuw nawet dziewieńdziesion sztery razy. Sebek jemu nato że teras to on rozumie te wurstrancje. Poradził Szczepanikowi arzeby wyłonczył teleotbniornik i otpuścił trochę z wirdualem a pszeszet sie do reala. Napszykłat do trochę dżokingu.



poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Jak kto dnia śjentego nie śjeńci to co ja się dziwię.

Pszy niedzieli to na lerzy się wypoczywiać. Po łaszczyłem się na marne natgodziny i zrobiła mię się stego tylko zamieszanica, że na wet objadu nie zjadłem po lucku pszy stole tylko parę chapsuw kartoflanki na stojaka, że tylko paczszeć wżoduw. 

Wszysko się wzieło ot profesora. Zacznieli jego nachodzić ozyskiwacze duguw, tacy z windy katorzy. Nic sycjalnego, karyple takie smarkate. Najpszut tylko prosili podobroci, potym potrochu straszyli. Asz nareście wsobotę rano trawili na profesorową. Nawrzeszyli na ją, co tak zgupła ze zaskoczenia, że zapomiała o jenzyku polskim co ma wgembie ot lat, tylko coś tam mamrotała po amerykajsku. Jednagrze jak ją wzioł szał obgarnoł! Wyrwała ze szawki nabuty jakegoś obżyna amerykajskiego co niewjadomo jak pszymyciła. Nawymajchiwała karyplom pszet popod pryszczatymi nosami, napszeklinała jakinś mużyjskim slankiem że spełnymi gacima się po schodach do mamusi złomotali. Profesor wracał dodom zbułkami. Jak usłyszał ślubne wżaski z własnego okna w prost na podwurku, tak wlas mię do barzagnika i niechciał wyleś. Muwił jak mam siedzieć w barzagniku to jusz wolę w pana, bogdysz pan bendziesz co a najwyrzej jeździł pomnieście anie do lasu. Musieliśmy jego razem z profesorową siłą wyjmnować, asz się bułki pozmniarzdżali.
W końcu profesor pszyznał siebie, że wzioł chwiluwkę. A pszet tym nagadał małyżonce żeisz sczyszcza kąto skoniecznością na oczyszczenie kiszek bogdysz doznał tygodniowej opsrunkcji i nic za nic nie mug się wykitować. Profesorowa się zerzymała i muwiła mu arzeby sporzył śliwek suszonych w Karifoni co mu nawjezła zapszeszłego roku na te opsrunkcje, ale nareście powiadała mu, ić sobie chłopie pszepchaj te kiszki drogą zabiegową. Asz tu wyszedło szydełko, że to nie szło o kiszki, tylko na jakieś budapremy profesor spsieniewieżył kąto oras porzyczkę. On teras powarjował stym sklepianiem modeluw i na jakieś kąkursy po wysyłał ogłoszenia lecz go nie pszyjmneli bogdysz kilka razy pszegroczył gurną granicę wieku.
Pszysnam isz rospentało się całe piekło u ich wdomu a co zatem idzie i na klacce. Ten nowy Szczepanik wyleciał mię szarpać za okieć, coto, coto, panie, coto za wszaski, ja sondziłem isz to spokojny dom, ja wysurzyłem sobje spokuj walką o wolnoś tego kraju, cototo mi tu, jakieś angielskie mowy opce elemęty, ja rzondam spokoju i się domagam. Nato zakomurkował do mię bizmesmen, to zabrałem kąbatandowi okieć i poszłem nastronę odebrać.
Jak wew tym magielu bizmesmen mię powiedział, pojeździsz pan w łykend, to ja ot razu. I to był błont. Bogdysz roschodziło się o bizmesmenową znowusz. Bizmesmen poleciał na zlot komurkowy do Chelsinek i zabrał Ewelinę. Bowogle Ewelina poszła studjować jakies Wysze Zarzondzanie Komurkami i ojciec ją wprowadza tesz troche ot zaplecza. No i nakazał mię rozwarzać tą żone i mieć na z glendzie czy ile pszysiaduje u dostrenczonego gura w mieszkaniu.

Zaras zrana, zamnias do kościoła to ja bizmesmenową rozwarzałem. Natyrkotała mię o spaniałym gurze, co pomaga jej wydozbyć się wszyskich oczekiwań. I ona tak tam chodzi do niego i niemorze jusz się doczekać jak się tak całkiem wyzbeńdzie. Pukico ma jes podatna na maszarze, a na wydozbywanie oczekiwań nie za zbytnio. Jeszcze się rzadnego nie wydozbyła. Anawet jej pszybyło, bo by chciała zanienić mnieszkanie gura na wienksiejsze, żeby mnieć końcik dla siebie. No oras śjenty kamień sziwa wigwam, taki mały kutasek do metydowania i w kompieli i w taksuwce. Jusz miałem tych bździń po grdykę.To ta mi jeszcze, co ja wjem o zeksie dandrycznym, że jak durzo podrurzowałem po morzach to jakie mam dośjaczenia. To ja jej że uwarzam kobjetę za pienkny kwiat typu orkideja luptesz lelija, o jaki nalerzy się dbać i nie klepać otem na wszyskie kerunki. Lecz takiej jeszcze nie napotknołem. Pukico. To ona mię żebym nie w stawjał jej tych samcowych gadek o czszymaniu baby w złotej klacce tylko zawjus ją do Sopot, do dylikatesuw alma, wcelu zakupnienia kiełkuw na objat wegajski.

Wieczorem pszybył bizmesmen ze curką, ktura mu opowjedziała pocz czas podrurzy, jak planuje pszyszłoś ze Chindyjskim gurem, co niejes rzaden gur tylko że zwykły drzigolak do wynajeńcia pszes bogate zanudzone mnieszczanki. Że wezną ślup w stylu chindujskim i czy ojciec beńdzie na to łorzył. Apotym jusz bes łorzenia, bogdysz gur nieźle wycionga na mnieszczankach, że Ewelina nic się ani nie beńdzie zamarwiać a tylko studjować te komurki. To bizmesmen na wet się nierospakował, tylko wykroczył do wynajmnientej garsonki i lagą ot golfa popszeganiał gura dzie piepsz rośnie, czyli spowrotem do Chindji. Bizmesmenową tesz miał popszegonić, lecz ta do jego, że wyglonda jak Jesus co szpszedawcuw ze śjątyni wyganił, że rospjera ją ogień sjego oczuw. Poczym udali się na romandyczną kolację na steki s Agerndyny. Zawiezłem gura na lodnisko, a jak wruciłem to ogżałem sobje resztę kartoflanki i zaczełem myśleć czyby jednak nie powrucić do grania muzyki sęsu wystemp na scenie.



środa, 21 sierpnia 2013

Czasem obicie pyska zewnencznie, pomaga na zdrowy muzg tam w sirotku.

Bizmesmen siedzi na brandżu w Chafneże z jakimiś Szweckimi komurkowcami a ja pszes to na Chotspodzie. Co się czasem pszydaje się. Mam coś do wypowniedzenia i nie jestem z muszany do nudy tylko bjore i wypowniadam. Siebje na mojim Bloku.
Wypowniedzenia mam czszy. 

Pjersze. Żebyłem na tantym kącercie Solidarici Owarc, że grali Bob i Makferin i durzo innych. No było ładnie a najładniej śpiewali te bapki z Burgarji chociasz nie ubrali się wogle na dżezowo. Bżytkie byli obraski na egranie styłu im za plecami latali takie krawdaty i kułki rzaruwiaste że mię mgliło. Chodź rormalnie mało co mię mgli. Poszłem tam po robocie oras i kongito lecz wyszło że musiałem bizmesmena zacholkować dodom i to mojim foswagenem golfem. Dobił się do mię na komurkę napruty na cztery kopyta prosto ot tej lorzy dla wipowcuw. Pszerzar się kateringiem tak że na te pieńć kirometruw musieliśmy stawać szejś razy. 

Drugie. Że Czarnieckie się wyprowadzili bo się nareście podbudowali za Zakojczynem. Dobże, bo jusz taki ścisk mięli w chałupje że szkoda suw. No i stoję ja u Wensiorkowej za pastą do  butuw bo mię się moja zeschła w kość a jusz na deszcz czszeba się na szykować i zabeśpieczyć a buty mam dobre, fajne takie skurkowe. Oras za ponimidorami bo tesz to jusz kojcuwka szmacnych malinowych, potem to jusz nicnie warte jak śpiewał Machnikoski. Apszed mną stoji jakas bapka cała szara. Rormalnie z ubraniem i włosami i tważą i butami i usta też miała szare. Wensiorkowa się na ją gapi otgury do dołu i nazat i tak się guzdra potym sklepje że myślę coś jes. W reście miendli dychę reszty w renku i miendli asz tak zapytkneła ot zniechcenia, a pani to na Czarnieckich pszyszła? Tanta szara fukła napszut ,ale potym powjedziała że tak. W łaźnieźmy się z małyrzonkiem zaprowadzili na te mnieszkanie, muwi. Tak ja zaras się pszastawiłem w roli sonsiada zgury. Wensiorkowa dalej ją tam magluje, a co a skont, a co robi. Notak ta szara muwi, jesten eremydowaną nałczycielką gergafji a na puł edatu katyketką w ginazjum tutej. A muj monż jes ze zawodu kąbatandem. Monża kąbatanda jeszcze nie napotknołem się na jego osobę w karzdym bołć razie takich oczszymałem nowych sonsiaduw.

Czszecie. Że bez dwadzieścia lat pływałem pot rużnymi banderami oras u rużnych amatoruw. Po całej kuli zienskiej ktura jes okrongła chodź wyglonda płasko. I jak był port po miesioncu albo dwuch albo czszech albo po puroku to we człowieku taka moc zbierała że jak nie poszamotalimy się na londzie wszysko jedno skim to morzna było choroby muzgu doznać. Podobnie że czszeba było skobjetami się zadać bo i naczej nie dawało się płynońć dalej. Nos ze krwi się optarło, lekasz na statku zawsze umiał zeszyć brwję czy inszą ranę cientą. Apotym wszystkie co się tukli razem pili do rana. Czasem ze śpjewami, a czasem znuw się braliśmy do tuczki nat ranem. A tu proszę Pajswa! Jakieś baleroni wzieli się za kudły na plarzy na kocykach, podrapali pagnociami i awera miendzy narodami! Niewjem oco im poszedło, czy o olejek do smarzenia na słońcu, czy o posypanie piasku w oczy, czy o lepsze kompieluwki. W karzym bołć razie cała kupa mientkich wafluw, co się lecą na skargę radja prasy telewizji zjednoczonych. Jusz ras pisałem (tutej Stwuszcie rezwłar maczuw) że macza to zaginoncy gatunek i pomyście czy niebeńdzie jego rzal. Jak wyginie z kretosem.



sobota, 17 sierpnia 2013

Nadołrzyć z refluksją.

Jak Niustyna usłyszała w Telewizoże Śmiadaniowym Tefałenu o umarnieńciu Mrorzka Stanisława obgarnoł ją szał stwożenia. Ot w czoraj lata po całej klacce i poszukuje lejeni do wystawnienia sztuki Meńczestwo Pjotra Ołcheja. Ito jusz zarask wew tą niedzielę co idzie. Bogdysz jak spomjała pszeskakiwajonc po czszy schutki na jeden ras, w tych czasach co mamy nalerzy ot powjadać na odzew czasuw na tych mniast. Nie warzna jes jakoś, warzna za to jes szypkoś. Oraz refluks arzeby mnieć szypką refluksję o pszymijaniu luptesz inną mondroś. A na umarnieńcie durzego kalibra to nalerzy się ot powniedzieć pszet pogżebem, jakorze popogżebie to jusz są inne wydażenia i pies ani skulawą nogą nie pszyjdzie. Napszykłat ktoś nastempny umże i jusz masz po sztuce.
Puki co namuwiła Sebka i Ewelinę co itak nie mają co do zrobnienia z resztką wakacji. A Ewelina do datkowo ma tygryska pszytulankę dosyć wielką to tesz wystompi. Sebek zagra Pjotra. 
Ja się wymuwiłem dorzynkami w Rzukowie. Podrugie jutro udaję się na kącert na Owołiankę. Wystompią Bob i Makferin. Lubję ten zespuł bogdysz ładnie wszystko umią wyśpiewać i to samymi głowami i pszyponami. Czasem trochę beńbnienia po klacie oras oklaski. Obglondałem kiedyś w teleotbniorniku jak posiadałem. Bilety po pieńć zeta w złotym krengu, a w kszakach wogle za nic. Na wet bizmesmen idzie posiedzieć do drybuny dla wipowcuw.
Dobże mu zrobi bogdysz jak w ostatni poniedziałek dostrenczyli bizmesmenowej gura ot budyzmu, bizmesmen chodzi blady na gembie a usta ma zaciśkniente w psi tyłek. Bizmesmenowa wynajmneła guremu mjeszkanie typu garsonka i w cionsz tam wysiaduje. Powjedziała menrzu, że musi wiencej pogmyrać we swojich wnencznościach arzeby wygżebać swojego małego zapłakanego ze strachu ot zagubnienia ega. Ot poniedziałku jeszcze się nie dogżebała.

Nie podoba mi się co mi narobił Blokspot z mojim Blokiem i wszysko jes do gury nogami, lecz nalerzy ot powjadać na odzew czasuw na tych mniast. I tak mam ot powjedziane. 
Aha. Tu w udołu jes ankieta to upszejnie upraszam o otpowieć. Dziełkuję ot gurnie.





sobota, 10 sierpnia 2013

Nalodach.

Nareście zelrzył się upał wienc pszy sobocie pszeszłem siebie do mniasta ponimo Jamarku. Lubje oczpocznońć ot modoryzancji. Dotatkowo wzieła mię chentka na lody z Misia. Jak ras w lato nie zakupie loduw w Misiu to nie wiem czyteż lato było czyteż niebyło.
Opad znieba był nieustawajoncy lecz niezawielki. Pszes tą pszyczynę było mjej luckości w mjeście oras profesor kturego napotknołem zaras na Grockiej. Tesz udawał siebie do Misia. Tachał ze sobą lekramuwkę z czejściami ot tego modela co teras sklepja. Chistorycznego bełinga, pocztową szustkę. Ja wziełem jak zwylke kruskawkowe, malangowe i sytrynowe, a profesor muwił że nie toreruje owockowych ciamkać bo jego taki wykrent w gembie bieże. Ja znowusz perforuję owockowe w Misiu bogdysz są ładnie kwaskowe i niezazbyt słotkie i nie mglonce. 
Jak wyszliśmy ot Misia, tak wtwasz wtwasz zdeżyliśmy się z Wensiorkową. Ruwniesz pszybyła nalody lecz cuszto? Koralki pot brodą, sukeńka wtworna, torebeczka, kapelutek taki siatkowy latowy oras pomalowana na tważy. Jak Palła stym swojim wyjechała wreście do Ilrandji to stara Wensiorkowa wzieła się dokupy i nie stenka ani na wontrobę ani na menża nieboszczka. Muwi, ja tu mam takiego mojego pana na Jamarku z Legnicy pszyjechanego, paskami skurkowymi chandluje, to sobje pomuwimy, a czasem na wet co to na kartofelki sokrasą pujdziemy pot namniot. A panowie, jak poszczegam to jednak pedały?
Profesor się obruchał i poszet. To pospacerkowałem po mnieście, natrawiłem na jakiś zapytek i jego zgotograwowałem.




środa, 31 lipca 2013

Pokultura w barwach jedynie susznych.

Nowy sonsiat sdołu wras z jeszcze nowiejszą nażyczoną bez cały tydziej rosklepjali po ulicy plakaty pot tytułem Piknik Kućci Postania Warszaskiego We Wigilję Rosznicy. Znaczy dzisiej na piontą popołudniu jak jusz wienkszoś luckości powruci ot roboty arzeby karzdy mug się stawić. Ta nowa nażyczona ma lepszą pryzencję ot tamtej wcześniej Porzęki, bogdysz taka wiencej grubiutka chodź nie tusta i wycionsz się śmieje jak coś powje. Robotę ma tesz w kultuże jak tamta wcześniej Porzęka, ktura polegiwa na robieniu akcji kurtularnych oras szpołecznych. A imię jej Niustyna. Sama mi to powjedziała w moich dżwiach wczoraj wieczur jak zastukała sagitką arzebym był pszyszet i koniecznie musiał być na tym pikniku. Do karzdego sonsiata po całej klacce tak kolendowała. Ot poniedziałku firma czycząca czyściła kanał pot ulicą a potym rozwieszali tam białe i czerwone szlajfki wew tym kanale a dezyderaci pszyśli wybić karzdy jeden szczur.

Dzisiej o puł do szustej wieczur otwniozłem bizmesmena pot klatkę i ot razu zobaczyłem że Niustyna ze sonsiatem mają zamach a nie lada. Nat podwurkiem latali baloniki z Pkotficami a dzieciaki szczelali do nich skorkowcuw. Popaczszyłem jak Niustyna rozlewa kawę oras napoje sgazem w kupki plastikowe ze wzorem scegły oraz napiskami I lowe Polska Walczonca. Dzieciaki we strojach postańcuw ganiały się w berka ze żucaniem koktejlami młotowa w butelkach po lytrowej koli wypachanej szmatkami, arzeby nie uranić się w głowę. Do datkowo za  pozłotuwce Wensiorkowa udozębniła cały asrenał w postaci lejoncych wode pizdelotuw oras kałachuw sczasuw ot Lanego Poniedziałku.
Na małej scence s paletuw siedział na kszesełku jeden prawdziwy postaniec co go nowy sonsiat sdołu wynalas na Orunji tu zaras blisko naszego bloku i pił skupka plastikowego ot Niustyny. Nowy sonsiat sdołu za stolikiem ze serwetą biało czerwoną pszygotowywał się do wystompienia owicjalnego. Pojechałem zaparkingować na szczyżonym i powracałem piechoszką. Powruciłem akurad jak ras na pszymuwjenie.

Otusz nowy sonsiat sdołu objawił do tuby muwioncej, żeisz wartoś lucka Postania jes gerenalnie wymarta poniewasz wymarli prawje wszycy co w nim byli jak i Polacy jak i Szwabi jak i Ruskie z drugiego bżegu co chcieli anie mogli. Jak i Agliki co mogli a niepomogli. Została się mała resztka w czapkach wurarzerkach i pszycienianych okularach i plamach wontrobowych jak ten pan co tu siedzi na kszesełku. Pan kiwał głową lecz chyba nie z rozumnienia a schoroby jakieś luptesz ze żwyczaju. Dalej co pszymawjał: żeisz wartoś Postania jes dospułki chistoryczna oras kurtularna. Chistoryczna jes dla chistorykuw niech tam sobje badają i zadawają pytania oras kucą się na zynpozjach oras w pismach chistorycznych. Kurtularna wartoś zato jes całego narotu. Postanie oras tagże barwy jedynie suszne są synbulami pokultury jak kokakola dla Amerykan czytesz pyramida dla Egipczyka czytesz czapka srogami dla Norweszki. Durzo pszebojuw postaje po takim Postaniu oras ksionżek oras zabaw oras opowjeści sdreszczykiem oras filmuw oras a co na wet to i moda. I my narut morzemy stego wyczerpać.
Potym załonczył wierzę spłytą "Najwienksze Chity Postania 44" a Niustyna oklaskami i śniechem namuwiła wszyskich do oklaskuw. Po oklaskach podali kiełbasę z rorzena oras rospoczeła się gra ruchowa dla durzych i małych "Weś zepchnij sbarykady zachodniego sonsiada". A wreście na koniec parami z chodzenie do kanału arzeby nim pszejś. Nowy sonsiat sdołu załatwił udostempnienie kanału Telekonikacji Polski bogdysz we ściekowych zbyt za durzo śnierdziało oras tesz bakterje wjadomo. Tylkorze jak jusz cała wycieczka zeszła wduł to rospocznoł się rumor i wżaski piekielne, co rospentało szał paniki na pownieszchni oras wdole i wszycy latali jak spencherzem. Profesor piersze co to poleciał zamknońć profesorową w chałupie. Bizmesmen chciał się żucać w kanał za małyżonką i synem. Jedynie postaniec siedział dalej skupkiem i kiwał głową.

Pokazało się szypko, że Sebek z Eweliną poczynili chepenik połonczając sicieki do kanału Telekonikacji Polski i tak guwna popłyneli pot nogami wycieczki. Do tego śwjerzy zapas szczuruw srynsztuka oras chałas z walenia prentami w kanałowe dekle.

Teras z okna widze jak otjeżdża ostatnia karetka a nowy sonsiat i Niustyna dawają wywjady do teleotbniornikuw. Niustyna muwi lecz się nie śmieje i ma obrarzoną minę a nowy sonsiat genstokuluje rencami i co chwila wykszykuje o dywercji ciemnogrutka. Nato jeszcze naćciongnoł ksionc ot Świentego Ignaca że czemusz w parafji nic nie było mowy o obchodzinach i dzie zaproszenie dla ksiondza proboszcza.
Chciałem iść do profesorswa obglondnoć we wiadomościach boto wkojcu nasza ulica, lecz profesor mi muwił że te ot telewizji muwili że nic nie nadadzą bo tylko parę szokuw i rzadnych strat w ciałach oras krutki zasieng na dwie pszecznice plus podwurko. Conajwyrzej Skaj Orunia morze coś nada lecz raczej nienada bo ot dawnien dawna nic nienadawa.

Bizmesmen jusz uwolnił Sebka i curkę ot isby dziecka. Powiedzieli że stary postaniec pszewczoraj opowjedział im trochę o postaniu. Że niechodziło o balony na chel.


wtorek, 30 lipca 2013

Na pjerszy kieliszek chłop pije sakę, nadrugi - sakę pije sakę, a na czszeci sakę pije chłopa.

Dzisiej mam wolne ot roboty co dobże jak tak leje co i rusz. Mjałem iś na tą Barsę co całe mjasto pszestało ot dychać a już koło chotelu na Ołowiance to piszczą te siksy jakby gdyby Bitelsuw nigdy nie widzieli.
Lecz ot dałem muj bilet dla Sebka jak się wczoraj wieczur pobił ze starym co wrucił spolski. Pieńć lat chłopa nie było i był spokuj. Teras jes i wielka miłoś do matki Sebka pszes czszy dni. Na czwarty dzień awandura smordyzbiciem oras latajoncymi szybami. Czytesz ta kobjeta ma tak skruconą panięć że niepanięta żeźni co jej wyczyniał dziej w dziej? Czytesz jaki ten chłop ma zaczar we słowje że jej nagadał o miłości poprawje oras rzalu za gżechy że uwieżyła jemu anie synowi swojemu co jusz tysionc razy był zmaszkarowany ot starego? Sebek do mię pszyszet zimne masło z loduwki pod okiem pszykładac i muwi doś tego wyprowadzam się, a stara jak chce arzeby ją zajebał to niech ją zajebje. Wte słowa. Poczym rospłakał się chodź jusz nie jes dzieciak. Lecz co to matkę kocha i jak sondzi po zachowaniu ona jego nie. To dałem jemu ten bilet na Barse z Lechją na dzisiej wieczur co mam ot bizmesmena.

Się mię pszyponił muj własny stary i odszedła mi zaras cheńć do wutki oras ankocholu jak zawsze jak mię się stary pszyponi.  A namuwiłem się na jutro wieczur z kolegą Japojczykiem co robi w kablach świetlowodnych w Pomorskiem na szczelenie piwa ryrzowego. Bogdysz Tecuro Ogiwara powrucił surlopu ot rodziny w japojskim kraju i nawius towary i w tę czas zawsze narabja szusi, te małe spyrtne paczunki sryrzu i glonuw i tych innych i zaprasza koleguw co razem pływaliśmy kedyś pot norweską banderą. Smakuje mię to jednakrze muszę szporzyć wieńkszą iloś jak pszy pierogach arzeby poczuć najedzenie się.

A z rana to znowusz zobaczyłem do loduwki że wyszła cała Kropla Bałtyku to poszłem do Wensiorkowej zakupić i pomidoruw jeszcze do śniadania. Bogdysz Wensiorkowa zaprowadziła trochę sporzywki, jak chlep, napicie, ważywa z owocami oras batony i czipsy. Jak muwi ze samego mydła się w tym kraju niewyrzywisz. Napotknołem się na bizmesową co idzie w kierunku na ten budyz. Bizmesmenowa muwi, że chciała krowę zimportować z Chindji arzeby dać jej cześ lecz Ewelina ją poszczymała, że jej się wszysko potentegowało i nie czszeba mnieć krowy do bycia budyzmem. No to zimportowała gura ot budyzmu że niech ją wszystkiego nałuczy. Gura dostarczą dopiero w pszyszły mniesionc wienc pukico bizmesmenowa uczy się niejeś miensa. Zaczneła ot niejeścia tworuw dziubatych typu kurczak luptesz dziubata dzikowczyzna co bizmesmen leguralnie poluje w polach i lasach. Oras uczy się jak robić buzią źwienki do medytancji. Reszta jusz z gurem.

Otpuszcze sobje tą sakę  bogdysz jak beńdzie czszeba staremu Sebka nakłaś po mordzie to wolę po czeźwemu.



wtorek, 23 lipca 2013

Na deprecję siatłe mleko lepsze jak maszarz.

No i dostanełem bizmesmenową na karku nareście. Bizmesmenowi rospuściły się znerwy i pozbawił się małyżonki na cały dzień i mam ją rozwozić.
Otusz we dniu wczorajszym bizmesmenowa zacierpjała na deprecję pszesporodową. Zawjezłem jej osobę dzisiej zaras zrana na maszarze do maszarzyski a potym niewjem. Stego co mnie naźlamgoliła to jusz wjem że ona wreście wje że El Dżej Osmęt urodził się nikim. Oszwem, mniała takie podejżenia jak widziała te młode ot Poszspajsy Bekamowej, czytesz tą małą ot Bi Ąse, czytesz Cheńka ot Bakledy Curusialicji, czytesz nawet to małe co go jeszcze Kasia Tuska nie ma. Lecz sondziła że bizmes komurkowy wywjezie ją na wyrzynę i El Ejcz Dżej powstanie i fantem. Lecz jak jusz cały śwjat zakłystnoł się wodami płodowymi Kejt Łinsor i porodziła syna, to na osobę bizmesowej komurkowej naszła epifanja, że El Dżej jes beszans. Oras że nanic trudy jej i wydatki oras wychowanie dżęder jak dla niego los pisany jes pozostać Leszkiem z Orunji w Merdecezie sklasy Es. Co najwniencej to krul komurek Trujmniasta. Nomorze Punocnej Polski. Jak kołowałem na parkingu pszet maszarzyską, za powjedziała mię swoje śwjerze pszymyślenie. Ajes nim pochylenie się w kierunku na sprawy ducha wewnencznego popszes budyz. Na poczontek nakazała mnie pojechać i zakupić w churtowni kazidełek tych kazidełek. Mam teras cały bażagnik w czterech zapachach: jamsiń, rurza, lelija oras zapach piniendzy. Zletka jestem w obawje jakie bendą pszymyślenia po maszarzysce.

Odeszła mnie cheńć na obiat bogdysz cztery zapachy tak mnie zemglili. Lecz pszypomniałem sobje żeisz profesot ot bełinguw wynius się wczoraj smojej kuchni i pszenius się do Domu Charceża na Ogarną. Teras tam siedzi w modylarni bes cały dzień i sklepja model silnika bełinga siedem czy siedem. Sebek wzioł i go natknoł stym sklejaniem u charceży i mam kuchnię o dzyskaną. Jedno co, to wszejdzie walają się puzle ot układanki z Drimlajnerem sto tysiency czejści. Pszejadę okużaczem i nastawję grochową. Bo mnie się ot soboty groch namaka. Rzeby tylko nie zakwit czy nie zaśmiart. Muk zaśmiartnońć. W tę czas zjem karawiora z siatłym mlekiem. Co i nalepsze na deprecję kogoś inego osoby.


poniedziałek, 22 lipca 2013

Śnietnik buduje a potym rujnuje.

Dzisiej w robocie jestem do bani. Śmierzbi mię w oczach tam styłu i nie idzie się podrapać. A jeszcze na do datek słońce wali oświeceniem prosto w zynaglizancję świetną i nie wjem czy czerwone czy rzułte czy zielone wreście. W radjo nadawali, co ten lekasz ot oczuw wynalas kawałek oka w oku styłu i nik niewjedział że jes a ten kawałek tam był. Nie mogę wyzwolnić się ot tego wynaleźnienia, żeco jakby gdyby mnie ktoś wynalas że mam jeszcze jedną renkę. Wiem żeisz renka to pszysada, no ale kolano? Rosmyśliwam co mam wsirodku, co nie wjem że mam i naco mnie to wjedzieć.
To wziełem się do pisania arzeby wezmnońć się za insze myślenie. Czekam tutej na bizmesmena i akurad na Chotspodzie. 

Mnieliśmy wydażenie takie, że nam nieotwarzają śmnieci do wysypiska. Stego faktu najpszut nastompiło sonsieckie zjednoczenie się osub oras poniednanie. Wszystkie stali i wygrażywali na samożont, że mniasto nie wyrabja, że te z Gdyni pokradli nam kubeły oras na smrut. Nowy sonsiat z dołu wygadywał na Barsę, że nie przybyła zmnierzyć się z Lechją. Bogdysz że Polaka się nieszanuje i powarza a tylko Niemca tak. Bojakby gdyby mnieli się zmnierzyć z Bajerem Monakjum toby im rak trenera nie zaszkodził. Dugo tak gadał lecz ogułem sytułacja była pszyjenna oras solidarnyściowa.

Potym nastompiło po nowne skucenie się osub. Za durzo popatrzyli na swoje śmnieci wzajem i kturego bardziej śmnierdzą. Na dodatek bizmesmenowa wyniuchała w śnieciach jakeś portki, że to niby jej były i zaginęli pocz czas szuszenia się na lince ot podwurka, a teras lerzą niewine na kupje, w śnieciach ot Czarnieckich. Skrutując, że niby Czarniecka skradła bizmesmenowej portki slinki. Niewjem na co, jak Czarniecka chuda jako zgryzek a bizmesmenowa tyłek ma większy jak poczszebuje.

Nareście profesorowa wyszedła z okszykami na pszeciwko władzy i prubowała do konać protestowego samospalenia siebie za pomocą wina typu sikacz oraz zapalniczki Zipo. Wino się nie zajeło tylko profesor się spalił ze stydu. Zawineł małyżonkę w reńcznik kąpjelowy z Kubusiem Uszadkiem i wyprowadził ze śnietnika.

Poszłem w tę czas do domoswa się rzaszyć i obglondałem Sopranuw skąputera. Paczszyłem jak robią w śmnieciach i rzałowałem Toniego w sęsie Dżejsa Galdonfinjego. Jak grał tego Toniego stą sapką i zatkanym nosem a teras nierzyje i jusz nie zagra i było mnie rzal. 

Noto poszłem do wryzjera, tego co jes na Jedności Robotniczej co jak się wjeżdża na Małomjejską. Znaczy się na Krakcie Śjętego Wojciecha. Ściełem się na zapałkię oras pogadałem sluckim człowiekiem. Objecałem jemu pszyjś zrobić lamperję olejną w zakładzie, bogdysz otchodzi całymi spłatami. Wryzjer jedno co mnie żek: pacz pan, Boraks, ze luckoś pszywarznie ino pożontkuje to co inne widzą napokaz, weśmy włosy. Wogle zaś nie porzontkuje to co we sirotku i niewidać, weśmy kiszki. Luckoś co dzień sie uczesywa, a we sercach i muzgach czszyma śnietnik niewywjeziony. 
Trochę ma suszną rację a trochę luckoś ma tesz ruwniesz brudne obuwje.

piątek, 12 lipca 2013

El Ejcz Dżęder

Rozworzam bizmesmena ot rałszu do rałszu. Spowodu na lednią porę oras ciepłą nawieńcej bizmesuw poczynia się na rałszach a do bjura luptesz sklepu żatko jak czasem. Nienażekam bogdysz bizmesmen kulturę ma i posiada, zawsze jak żyga to za samochut, samochotu nie zasiwini, coto to nie, nie gada zbyt zawiele, wie dzie mam zajechać i umnie to objawnić do mojej osoby. Nawjeńcej się radowałem, że jego małyżonki bizmesmenowej komurkowej nie czszeba rozwozić bogdysz kultury ma trochę mało, gada i gada oras nie rozumie się ani na kerunkach ani na prawie ani na lewie ani na ulicach. Oras jes letko czaśnienta.
Lecz dzisiej maszci los i jak czekałem pot klatką tak z nią się zadałem. Oco poszło. Paczsze a ten ich mały wyszet pot czszepak i stoji. Cały w dresach na bjało ani rzadnej planki ani nic. Muwię na niego, ej Lechu Ejcz Dżej, dawaj piłę, pokopiemy na czszepak. Mały w ryk i do domu. Poszedłem do głowy co jes asz tu wypada w szafroku bizmesmenowa sklatki i staką ściekłością wduszoną do mię informuje żeisz jej dziecko pozostaje chowane w duchu dżęder co oznacza że jak dorośnie to podejnie dysyzje czy jes chłopakiem czy dziewczyną, a piłka jes zabawką seksistoską na liście zabawek zakarzonych. Muwię Jesusmarja, pszesiesz Lech Ejcz Dżej ma talęt do nogi, staką kiwką i staką lewą. Nato ona że nie Lech lecz El Ejcz Dżej bogdysz jak dorośnie to podejnie dysyzje jakie imnie dla siebie zachce. Dokont sie nie dowje jaka jes jego społeczna pcia nie może urzywać zabawek typu piłka, maczboks, lalka. Amorze klocki, gry, puzle oras rower. Tak samo z ubraniem się.

Rzal mi się zrobiło chłopaka i pszyponiałem sobje że bizmesmenowa jes zwarjowana na temat Chiszpanji i nawet ma takie spycjalne borero na głowę przywjezione z Madritu. Muwję do niej że za chwile Barsa pszyjedzie zagrać z Lechją na stadjonie z bursztynu, niech da małemu mecza zobaczyć chociaż. A ona mię na to że takie właśnie styrane typy ciongną ten kraj na dno nietorerancji. 
Potym bizmesmen podarunkował mnie bilet na mniejsca dla warzniakuw na tego mecza. Powjedział, że jako rodzic numer dwa nie morze kożystać z menskich rozrywek na oczach dziecka, arzeby jemu nie myndlić persktekdywy.

Jak uznajesz nowy wyglont mojego Bloka?

Polup Bloka na Fejzbuku. Jak zechcesz.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...